czwartek, 27 kwietnia 2017

Hero Realms - recenzja gry

Kontynuacja hitowej karcianki deckbuildingowej Star Realms, która z kosmicznych otchłani przenosi nas do settingu fantasy. Proste zasady, ogromna regrywalność, niezliczone możliwości budowania swojej talii, a co za tym idzie, przeróżnych kombinacji. Słowa zachęty już na wstępie. Hero Realms jest najzwyczajniej w świecie wspaniałą grą :)

Z gwiazd przenosimy się prosto do krainy smoków i magii


Nim rozpoczniemy rozgrywkę, instrukcja przywita nas krótką historią świata do którego za moment się przeniesiemy. Historią, która tak po prawdzie jest doczepiona nieco na siłę. Jak bowiem wytłumaczyć cztery krótkie akapity, w których wspominają potężne Imperium najeżdżane przez hordy barbarzyńców ze wschodu i powstanie potężnej metropolii handlowej, na tereny której za moment się przeniesiemy. Thandar - bo o nim mowa - powstało z myślą o tym, aby dzięki handlowi pomiędzy różnymi nacjami i trybami, zapanował wiekuisty pokój. Cel został osiągnięty, jednak pomniejsze swary i lokalne wojenki pomiędzy wszelakimi lordami i władcami klanów nie ustały. 

Hero Realms zachwyca grafikami na kartach!

I tu właśnie wkraczamy my, uzbrojeni w stos złotych monet i kilka ostrych mieczy do ochrony. Przed nami rozpościera się labirynt uliczek Thardis, przepełniony straganami, cechami, kapliczkami i kamieniczkami. To właśnie tutaj werbować będziemy najemników, zaopatrywać w zaklęcia i uzbrajać w rozmaity sprzęt. Pech chciał, że w mieście pojawili się nasi odwieczni wrogowie, z którymi nasi pradziadowie od wieków toczyli waśnie i spory. Nie muszę dodawać co będzie się działo od pierwszej tury? Nasz cel to pozbawienie oponenta wszystkich punktów życia! Banalne? Owszem, jednak grywalność po prostu zachwyca!

Nasz zestaw początkowy z którego składa się talia

Po bardzo szybkim rozłożeniu gry i zmontowaniu talii początkowych - które w podstawowej wersji gry są identyczne - przechodzimy do pierwszych zakupów i zadawania ciosów przeciwnikowi. W Hero Realms znajdziemy kilka podstawowych symboli, pojawiających się na kartach:

Złoto - dzięki niemu zaopatrujemy się w nowe karty na Targu
Walka - używamy jej do tłuczenia innych graczy i ich Czempionów
Zdrowie - określa nasze punkty życia, a jednocześnie wynik (początkowo mamy go 50 pkt.)

Utratę oraz pozyskiwanie punktów życia możemy zaznaczać na specjalnych kartach dołączonych do zestawu. Nie wyglądają szczególnie atrakcyjnie jednak można się do nich szybko przyzwyczaić. Oczywiście zamiast kart, nasz wynik możemy zaznaczać na zwykłej kartce papieru lub przy użyciu jakichś znaczników. Inna sprawa z grafiką użytą na kartach, która w dużej mierze żywo przypomina najlepsze dzieła znane z kart Magic: The Gathering. Gra tak wyglądającymi kartami, przekładanie ich na ręce i planowanie kombinacji to absolutna przyjemność!

Różnorakie potwory, rycerze i magowie, czyli esencja fantasy!

Targ na którym przyjdzie nam wydawać zaoszczędzone złoto, to 5 kart pociągniętych ze stosu i ułożonych w centralnym miejscu gry. Oprócz losowych kart z 4 różnych frakcji (Gildia, Nekromanci, Imperium, Dzicy), mamy stały dostęp do zakupu Ognistych Kryształów, które to możemy nabyć po całkiem niskim koszcie. Zapewniają nam one nie tylko dodatkowy przychód, ale i dają szansę zadawania obrażeń. 

W czasie naszej tury dociągamy z talii 5 kart, których głównym przeznaczeniem będzie: atak, możliwość kupna nowych kart, lub przywracanie życia naszej postaci. Istotną rolę odgrywają tutaj kombinacje karciane, które wspaniale współgrają ze sobą w przypadku posiadania kart z tej samej frakcji. Czasami więc warto jest zainwestować złoto w kartę teoretycznie słabszą, jednak dobrze działającą w naszej talii, jak to zwykle bywa w przypadku gier opartych na budowaniu talii.

Sugerowany sposób zaznaczania punktów życia

Kupowane karty dzielone są na Akcje oraz Czempionów. Po użyciu kart Akcji, odkładane są one na bok i przetasowywane w momencie wyczerpania naszej talii. Czempioni z kolei po zagraniu pozostają w grze do momentu, aż zostaną znokautowani na skutek działania naszego wroga. Osobnym rodzajem Czempionów Strażnicy. Uniemożliwiają oni skierowanie ataku bezpośrednio w naszą osobę. Aby móc zabrać nam jakiekolwiek punkty życia, przeciwnik musi się pozbyć naszej ochrony zapewnianej przez wiernych Strażników.

Zasady gry w bardzo przyjazny dla odbiorcy sposób spisano na małej, rozkładanej książeczce, nie zapominając  przy tym o odpowiednich grafikach poglądowych. Hero Realms to idealny przykład tytułu, który możecie wyciągnąć podczas odwiedzin znajomego aby rozegrać kilka szybkich partyjek. Podobnie jak w przypadku dwuosobówki Star Realms, tak i tutaj najlepiej sprawdzają się rozgrywki 2-osobowe (są po prostu szybsze), choć warto zauważyć, iż Hero Realms oferuje możliwość gry dla 3, 4, a nawet 6 osób (6-osobowe partie są możliwe po zakupie kolejnej podstawki). Instrukcja zawiera kilka trybów gry - w tym rewelacyjny tryb kooperacyjny - które w prosty sposób minimalizują niechciane zjawisko kingmakingu. Gra ma również oferować tryb solo kampanii, jednak dopiero po pojawieniu się specjalnego dodatku, na który czekam z niecierpliwością!

Hero Realm to po prostu wspaniały, szybki deckbuilder!

Niesamowicie przydatnymi zdolnościami na kartach są te, pozwalające nam na dobieranie nowych, a także uszczuplające rękę przeciwnika. Przy dobrych wiatrach zdarza się aby nasz konkurent rozpoczynał swą turę zaledwie z 2-3 kartami, z których nie będzie mógł zbyt wiele zdziałać, że nie wspomnę o jakichkolwiek mocnych kombinacjach.

Czy 144 karty, które skrywa pudełko z podstawką to mało? Nie do końca. Nim dobrniecie do końca talii, zdołacie rozegrać co najmniej kilka 2-osobowych partii, a w momencie gdy poznacie wszystkie karty występujące w grze, będziecie wiedzieli na jakiego rodzaj kombinacje możecie liczyć. Tu tkwi również pewna wada gry, jako że osoba będąca bardziej zaznajomiona z kartami ma lekką przewagę nad nowicjuszami, którzy często - i błędnie - zakupują wyłącznie karty zadające największe obrażenia, zapominając przy tym o możliwości leczenia ran. Losowość staje się istotna wyłącznie, jeśli talia którą budujemy rozrasta się do granic nieprzyzwoitości. O niebo lepiej jest mieć talię niewielką, lecz sprawnie działającą. Dodatkową zaletą gry jest możliwość usuwania niechcianych przez nas atutów, za pośrednictwem pewnych zdolności na niektórych kartach.

Budowanie talii w Hero Realms sprawia niebywałą frajdę! Planowanie kolejnych zakupów i łączenie kart w potężne komba, a także podziwianie pięknych grafik, dają naprawdę ogromną masę radości. Radości tym większej, iż wszystko odbywa się bardzo szybko, a downtime jest praktycznie zerowy. Pomimo tego, że gra umożliwia partie wieloosobowe, nadal największą popularnością cieszą się u nas szybkie 2-osobowe wojenki, zwłaszcza przy użyciu boosterów z profesjami, które wkrótce opiszę.

Star Realms zyskał godnego następcę. Tak po prawdzie kosmiczne batalie poszły w kąt, ustępując heroicznym zmaganiom w Thandar. Hero Realms jest po prostu lepsze, oferując jeszcze więcej niż poprzednik i jak dla mnie w o wiele przyjemniejszej szacie graficznej. To zakup absolutnie konieczny nie tylko dla fanów deckbuildingu, ale i szybkich karcianek w klimacie fantasy. W dodatku nie musimy za nią płacić kroci, aby dobrze się bawić.
Nie jestem w stanie podać liczby rozegranych partii. 10-15 partii z rzędu? Nie ma sprawy! Zawsze chętnie zasiądę do stołu, starając opracować nowe kombinacje i utrzeć nosa przeciwnikowi po drugiej stronie stołu. Doprawdy magiczna karcianka, która w pełni sprostała moim oczekiwaniom. Ta gra trafia do mojej TOP 20 i z utęsknieniem wypatruję nowych rozszerzeń!


Wiek: od 10 lat
Ilość graczy: 1-4 (gra solo możliwa po zakupie dodatku)
Czas rozgrywki: 20-60 min.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz